E-mail | Księga gości | Przeglądanie | Przetargi | Źrebięta 2016 | Ogiery 2016 | Mistrzostwa Europy 2015 | Aukcja 2015 | Aukcja Jesienna 2015 |


Wiking
gniady ogier, ur. 1979, hod. Janów Podlaski
ród męski:Kuhailan Haifi or.ar.
linia żeńska:Gazella or.ar.

Wiking

5 stycznia 2003 roku, w stadninie Town & Country Farm w USA, odszedł Wiking, waleczny ogier janowskiej hodowli, legenda toru, wyścigowy reproduktor wszechczasów.

Urodził się niemal dokładnie 24 lata wcześniej - 25 stycznia 1979 roku. Otrzymał imię odważnego i twardego wojownika. Czy była to przepowiednia? Czy sukces można było przewidzieć?

Ojciec Wikinga, piękny Etap, który dobrze spisywał się na torze - 2/14 (2-4-1) - okazał się ojcem koni zarówno urodziwych, jak i nieprzeciętnie uzdolnionych wyścigowo. Padł przedwcześnie, pozostawiwszy niewielką grupę potomstwa. Jednak w tym nielicznym gronie znajdujemy tak znakomite konie, jak:

fot. Zofia Raczkowska
Wineta siostra Wikinga
fot. Zofia Raczkowska

Po stronie matki Wilmy, Wiking reprezentował doskonałą rodzinę wyścigową. Jak przystało na córkę Pietuszoka, zasłużonego reproduktora wyścigowego, ojca wielu zwycięzców, Wilma wróciła z dwuletniego treningu na torze, mając za sobą 13 udanych startów - 2/13 (3-7-2). Swoje predyspozycje zawdzięczała nie tylko ojcu, ale również matce, babce Wikinga - klaczy Worskla. Worskla niosła w sobie krew wybitnego Laura, który biegał przez 4 sezony, startował 16 razy - 4/16 (10-1-2) - w tym wygrał Derby i Nagrodę Porównawczą. Dała też ogiera Wosk, brata Wilmy, który biegał na torze aż 6 lat, startował 31 razy - 6/31 (10-7-6) - w tym wygrał Derby oraz 6 gonitw pozagrupowych.

Wilma oprócz Wikinga dała zwycięzców gonitw pozagrupowych: Wiktora, pełną siostrę Wikinga - wymienioną wcześniej Winetę oraz ogiera Wist - użytego w Polsce, sprzedanego do Brazylii, ojca koni wyścigowych m.in. Ortaliona, SannyAH Rhapsodyn Blue. Wśród córek Wilmy była też piękna Winda, Młodzieżowa Czempionka Polski z pierwszego pokazu narodowego w 1979 roku, ale niestety klaczka ta padła.

A jaki był sam Wiking? Wyrósł na atletycznie zbudowanego ogiera. W wieku trzech lat, razem z równieśnikami został wysłany do treningu wyścigowego na Służewiec. W latach 1982-84 startował w 19 gonitwach - 3/19 (8-4-1). Oto jego wyniki w gonitwach imiennych rozegranych na służewieckim torze:

fot. z archiwum stadniny
Wiking  (Etap - Wilma)
fot. z archiwum stadniny

W 1984 roku Wiking został wystawiony na aukcję na tzw. silent sale. Nie osiągnął oczekiwanej ceny, ale zwrócił wtedy uwagę państwa Curtelis, amerykańskich hodowców, właścicieli stadniny Town & Country Farms w McIntosh na Florydzie. W październiku 1984 kupili oni Wikinga i wywieźli do USA. Tak zaczął się nowy, obfitujący w sukcesy etap w jego życiu.

Jeszcze w 1984 roku, od razu po przyjeździe z Polski, Wiking rozpoczął starty na torach w USA. I od razu zagroził rywalom. Wziął udział w trzech gonitwach - jedną wygrał, a w dwóch był drugi. Ale był to dopiero początek. W kolejnych latach - 1985 i 1986 - wziął udział w 16 wyścigach, w których 11 razy był pierwszy, 4 razy drugi i tylko raz zajął ,,dopiero'' trzecie miejsce! Oto wyniki Wikinga na torach w USA:

Ponadto Wiking ustanowił rekord na dystansie 1 i 1/4 mili - czasem 2'18,5'' - o 1 sekundę lepszym od poprzedniego. W 1985 otrzymał tytuł Konia Roku - IAHA Horse of The Year 1985.

fot. z archwum stadniny
Wiking wygrywa Armand Hammer Classic w 1986
fot. z archwum stadniny

Jeszcze bardziej imponująca od kariery wyścigowej okazała się jednak jego kariera hodowlana. W rankingu najlepszych arabskich reproduktorów wyścigowych, przygotowanym na koniec minionego tysiąclecia przez magazyn ,,Arabian Horse World'' (AHW Quarterly Winter/2000), Wiking zajął niekwestionowane pierwsze miejsce. Suma nagród wygranych na torze przez jego potomstwo (200 startujących) przekroczyła kwotę 5 milionów dolarów (5.073.393)! Warto dodać, że reproduktory, które zajęły kolejne miejsca w tym rankingu, pochwalić się mogą sumami ponad dwukrotnie mniejszymi:

Przy tym również liczba starujących potomków oraz średnia kwota na startującego były w wypadku Wikinga zdecydowanie wyższe niż u rywali.

fot. Johnny Johnston
Monarch AH  (Wiking - Sasanka)
fot. Johnny Johnston

Dla nas najważniejszym przychówkiem Wikinga okazał się Monarch AH - ostatnie źrebię innej legendy toru, janowskiej Sasanki, reprezentantki rodziny Sabelliny, słynącej z wybitnych koni wyścigowych. Monarch stał się fenomenem na torze, a potem - zasłynął jako reproduktor. Dał między innymi klacz Royal Atheena, która w czasie dwuletniej kariery - 2/18 (14-3-0) 11-1 - wygrała 273.437 USD, zdobyła tytuły: Konia Roku (1999), Sprintera Roku (1999), Czempionki Klaczy 3-letnich i 4-letnich (Darley 3-Year-Old Champion Filly, Darley 4-Year-Old Champion Filly), a w wymienionym niżej rankingu AHW zajęła wysokie 4 miejsce. Młodsza od niej o dwa lata, inna rewelacyjna córka Monarcha, janowska Savvannah, zakończyła niedawno starty na torze - 3/18 (13-3-1-1) - i rozpoczyna karierę hodowlaną w macierzystej stadninie.

W rankingu amerykańskich koni wyścigowych, przygotowanym przez ,,Arabian Horse World'' Monarch AH uplasował się w pierwszej dziesiątce, razem z dwoma innymi końmi po Wikingu:

To nie koniec długiej listy sukcesów potomstwa Wikinga, na czele której znalazły się jeszcze:

Wiking legenda toru

Wiking przekazywał waleczność, wytrzymałość i siłę. Pozostawił w USA pół tysiąca koni (do stycznia 2001 było to 498 sztuk potomstwa). Szczególną rolę w tamtejszej hodowli o profilu wyścigowym odgrywają jego córki. To głównie one wyniosły Wikinga na szczyt rankingu reproduktorów, którego nie opuszczał przez kilka lat z rzędu. W 1994 roku stał się pierwszym arabskim ogierem, którego potomstwo wywalczyło na torach więcej niż milion dolarów. W następnych latach suma ta rosła, aż po zakończeniu roku 1999 przekroczyła 5 milionów! Po tym jak kilkukrotnie zdobywał tytuł Wyścigowego Reproduktora Roku, Wiking został w USA okrzyknięty Reproduktorem Wszechczasów (All time leading sire of Arabian race horses). Znalazł również swoje miejsce w prestiżowym Arabian Horse Trust Racing Hall of Fame.

Wszedł do alei sław. I  odszedł w pełni chwały, jak na wojownika przystało...

Lidia Pawłowska, marzec 2003

Powrót na początek strony
Zapoznaj się z polityką prywatności witryny