| E-mail | Księga gości | Przeglądanie | Przetargi | Źrebięta 2016 | Ogiery 2016 | Mistrzostwa Europy 2015 | Aukcja 2015 | Aukcja Jesienna 2015 |
Eksport
gniady, ur. 1994, hod. Janów Podlaski ród męski: Kuhailan Haifi or.ar. linia żeńska: Wołoszka ur. 1810
Eksport (Europejczyk - Esparceta) fot. archiwum Rach Stud Kiedy pierwszy raz go zobaczyliśmy – w lipcu 1999 roku - był świeżo po powrocie z toru. Leczono go właśnie z powodu początków ochwatu, ale miał w sobie „to coś”. Z suchą głową, dużym okiem, wysoko osadzoną szyją, horyzontalną linią górną i piękną odsadą ogona był kalibrowy i świetnie zbalansowany.
W 1988 roku po raz pierwszy mieliśmy okazję zobaczyć Polski Pokaz Narodowy. Tego roku Europejczyk został Czempionem Ogierów Starszych, a Etruria – Czempionką Klaczy Starszych. Europejczyk stał się jednym z naszych ulubionych polskich ogierów, a tego roku podczas pokazu wyglądał wyjątkowo dobrze. Etruria była prawdopodobnie najstarszą klaczą w swojej klasie, ale dumna, z wysoko osadzoną szyją i wspaniałą łopatką, wyglądała jakby cała klasa należała do niej. Zaimponowała nam bardzo. Zawsze chcieliśmy mieć konie w takim typie w naszym programie hodowlanym. Tego roku przywieźliśmy ze sobą z Polski ogiera Polonez, konia o bardzo poprawnej i atletycznej budowie, który w typie przypominał Etrurię – prawdopodobnie z powodu obecności klaczy Etna w obu rodowodach. Polonez, w 1991 roku, został Czempionem Ogierów Brazylii. Okazał się ojcem nie tylko doskonałych koni pokazowych, ale również „numerem 1” wśród ojców koni rajdowych w Brazylii.
Polonez (Etap - Parma) fot. J. Sparagowski Kiedy w 1999 roku, po kilku dniach zwiedzania polskich stadnin oraz wizycie na torze wyścigowym zobaczyliśmy gniadego ogiera, łączącego w sobie cechy dwóch naszych ulubionych koni – Europejczyka i Etrurii, zdecydowaliśmy, że musimy spróbować go kupić. Tego samego dnia zobaczyliśmy jeszcze jednego wyjątkowego ogiera – Sarmatę, który był wyjątkowo dzielny na torze, a jednocześnie urodziwy. Po kilku miesiącach negocjacji, pod koniec 1999 roku udało nam się w końcu kupić oba ogiery i importować je do Brazylii.
Sarmata (Pepton - Sarmacja) fot. archiwum Rach Stud
Sarmata (Pepton - Sarmacja) fot. archiwum Rach Stud W roku 2000 postanowiliśmy, że Sarmata powinien rozpocząć swoją karierę pokazową. Był on o dwa lata starszy od Eksporta i miał zdecydowanie bardziej dojrzały wygląd. Tego roku Sarmata zdobył tytuł Top Ten czempionatu narodowego, a rok później został Czempionem Ogierów Brazylii.
Eksport (Europejczyk - Esparceta) fot. archiwum Rach Stud O ile Sarmata radził sobie bardzo dobrze, o tyle Eksport zmagał się z problemami zdrowotnymi. Nabawił się niewielkiego pęknięcia lewej tylnej pęciny, które spowodowało, że miał problemy nawet z normalnym chodzeniem. Na szczęście zdążył już dać bardzo dobre potomstwo jak np. Serenatta Rach – zwyciężczyni klasy na pokazie narodowym, czy Zaleta Rach - Top Ten pokazu narodowego.
Po dwuletniej kuracji, w tym również przeprowadzeniu zabiegu chirurgicznego, oraz krótkim przygotowaniu zdołaliśmy zaprezentować Eksporta na pokazie narodowym w roku 2003, gdzie zdobył tytuł „Top Ten”. Niestety nie był w dobrej kondycji i nie czuł się dobrze na ringu. My jednak byliśmy przekonani, że ma on wszelkie dane, aby w przyszłości zostać czempionem. Musieliśmy zatem spróbować ponownie.
Eksport (Europejczyk - Esparceta) fot. archiwum Rach Stud Rok później, gdy Eksport zdobył tytuł Wiceczempiona Ogierów Brazylii, znowu mieliśmy przekonanie, że stać go na więcej. Dlatego też spróbowaliśmy jeszcze raz – w roku 2005. W tymże roku bardzo niewielu ludzi widziało Eksporta, ponieważ z uwagi na zdobyty tytuł wiceczempiona nie musiał on kwalifikować się do pokazu. Kiedy wyszedł na ring, jako ostatni w klasie, wyglądał wspaniale i zrozumieliśmy, że tym razem jego czas wreszcie nadszedł. Mieliśmy rację – czterech spośród pięciu sędziów wybrało go Czempionem Ogierów Brazylii. Była to wspaniała chwila...
Eksport (Europejczyk - Esparceta) fot. archiwum Rach Stud Po czempionacie Eksport wrócił do stadniny, aby kontynuować karierę hodowlaną. Kilka dni później zaczął mieć poważne problemy z układem pokarmowym, co skończyło się operacją, która nieomal zakończyła się dla niego tragicznie – było to w grudniu 2005 roku. Cudem przeżył i wrócił do hodowli. Niestety kilka tygodni temu problemy pojawiły się ponownie. Wysłaliśmy go na kurację do São Paulo, skąd wrócił do Rach Stud w dobrym zdrowiu. W ciągu ostatnich dni czuł się dobrze i szczęśliwy galopował po swoim pastwisku – aż do ostatniej środy, kiedy to nagle znowu poczuł się źle i w krótkim czasie nas opuścił...
Eksport zdjęcie z lipca 2007 fot. archiwum Rach Stud W stadninie mamy całą stawkę jego córek i synów, która zapewne utrwali wpływ Eksporta na nasz program hodowlany. Mamy również wielu jego potomków w treningu pokazowym i rajdowym. Eksport był pogodnym koniem, a jego potomstwo wyróżnia się dzielnością i odziedziczoną po nim urodą. Jesteśmy bardzo dumni, że mogliśmy być jego właścicielami...
Paulo i Ricardo Saliba, 31 sierpnia 2007
Zobacz także:
- Czempionat Brazylii 2004 - omówienie wyników pokazu z roku 2004 oraz wcześniejszych sukcesów polskich koni w Brazylii,
- Czempionat Brazylii 2005 - omówienie wyników polskich koni w Brazylii w roku 2005.
- Czempionat Brazylii 2006 - omówienie wyników polskich koni w Brazylii w roku 2006.