| E-mail | Księga gości | Przeglądanie | Przetargi | Źrebięta 2016 | Ogiery 2016 | Mistrzostwa Europy 2015 | Aukcja 2015 | Aukcja Jesienna 2015 |
| Bandola |
|
||||||
![]() |
| Bandola (Witraż - Bałałajka) |
| fot. Z. Raczkowska |
26 marca obchodzimy urodziny (i jednocześnie rocznicę śmierci) Bandoli - jednej z najwybitniejszych klaczy w historii polskiej hodowli koni arabskich czystej krwi, zwanej ,,legendą Janowa'', ,,królową Janowa'', ,,nieśmiertelną pięknością'', a nawet ,,Królową Polski'''. Imię jej jest dziś symbolem piękna, a jej szlachetną głowę o dumnym wyrazie rozpozna bez trudu każdy hodowca i miłośnik konia arabskiego.Bandola - córka Bałałajki i Witraża - urodziła się 26 marca 1948 roku w PSK Albigowa. Sprawdzone już wcześniej (Arfa, 1947) połączenie urodziwej i szlachetnej Bałałajki z najcenniejszym w powojennej Polsce reproduktorem arabskim, klasowym Witrażem było wynikiem myśli hodowlanej Andrzeja Krzyształowicza, wówczas zastępcy dyrektora ds. hodowli koni janowskiej stadniny, stacjonującej w Posadowie. Jesienią 1947 roku janowskie araby czystej krwi zostały podzielone i przeniesione do organizowanych właśnie arabskich stadnin w Albigowej i Klemensowie (później przeniesionej do Michałowa) oraz w małej części do Nowego Dworu. Takim sposobem matka Bandoli, Bałałajka trafiła razem z dwunastoma innymi klaczami i Witrażem do Albigowej pod opiekę znanego hodowcy Romana Pankiewicza. Pan Pankiewicz cenił sobie bardzo zarówno Bałałajkę, jak i Witraża - z powodzeniem wielokrotnie jeszcze łączył oboje. Wyhodował między innymi słynnego Baska, rodzonego brata Bandoli, sprzedanego w 1963 roku do USA, zdobywcy tytułu czempiona tego kraju oraz tytułu ,,ogiera, który ustanowił nowy standard rasy arabskiej''.
Bandola otrzymała numer kartoteki klaczy 4360, a jej wpis do Księgi Stadnej to: PASB Tom III, Dodatek I, strona 11. Kontynuowała linię żenską klaczy Mlecha oa, a po stronie ojca reprezentowała ród męski ogiera Kuhailan Haifi oa.
Kariera hodowlana tej fenomenalnej klaczy nie ma sobie równej. Bandola urodziła 16 źrebiąt, odchowała 14, w tym 9 zakwalifikowanych zostało do hodowli (5 ogierów czołowych i 4 klacze stadne):
|
|
Bajram i Barysz - oba siwe, oba rosłe i kalibrowe (Barysz bardziej urodziwy od brata), oba w wieku 4 lat sprzedane za ocean, zdobywały tytuły czempionów w Kanadzie i Stanach.Beatrice, to połączenie wielkiej urody i dzielności wyścigowej (zwyciężczyni Oaks). Dała 8 źrebiąt, w tym dzielną na torze Belizę, której wnuczka Belladona była najlepszą janowską klaczą w sezonie wyścigowym 1999. Sama Beatrice stanowiła przez długie lata zagadkę dla hodowców i redakcji Księgi Stadnej. Jako odsad po wylenieniu okazała się karej maści, z niewielką ilością rozproszonych siwych włosów. Dopiero w wieku dojrzałym zaczęła siwieć, aż w wieku 20 lat była już siwą klaczą w mocnej ciemnej hreczce.
Bandos, kolejny syn Bandoli, po ojcu - prawnuk Skowronka, okazał się wybitnym reproduktorem, ale najpierw ... niespodzianką. Jak wspominał Dyrektor Andrzej Krzyształowicz, patrząc na nowo narodzonego Bandosa, trudno było się zdecydować na ponowne połączenie Bandoli i Negatiwa - urodził się szlachetny i piękny, lecz drobny, cienkokostny, na skątowanych nogach. Wyrósł na ogiera niezwykle urodziwego, szlachetnego, ,,suchego jak pieprz'', w doskonałym typie saklawi, o prawidłowych kończynach. Wykazał się dzielnością na torze. Został bardzo szeroko użyty w polskiej hodowli, zostawiając między innymi trzech Czempionów Polski - Eukaliptusa, Enosa i Peptona. Z córek Bandosa Czempionkami Polski były Arra i Europa, wiceczempionką - Pentoda, a wśród młodych (wówczas) klaczy laury zdobyły - Pektyna, Winda, Pianola i Enklawa. Bandos ,,uratował'' w Polsce ród ogiera Ibrahim oa, a łącząc w sobie krew trzech cennych protoplastek: Gazelli oa (przez Negatiwa), Mlechy oa (przez Bandolę) oraz Sahary oa (przez Witraża), miał w sobie ogromny ładunek genetyczny, który zdecydował o jego nieprzeciętnej wartości hodowlanej. Pozostawił 149 źrebiąt. Był ,,koniem bez ceny''. Jednak gdy miał 18 lat uznano, że został należycie wykorzystany w polskiej hodowli, został sprzedany od dawna zabiegającym o tego ogiera hodowcom amerykańskim (za cenę 806 tys. dolarów).
Banat - kolejny wielki syn Bandoli, ,,uratował'' cenny ród ogiera Krzyżyk oa Zinbredowany na Witraża, odziedziczył po nim wiele cech. Banat - gniady, pełen temperamentu, bardzo męski, z ogromnym bukietem, wysoko osadzoną piękną szyją, niedużą, pełną wyrazu głową o charakterystycznym wypukłym czole, ognistym oku, doskonale umięśnionym zadzie, krótkim grzbiecie, z bardzo dobrym ruchem, to był koń o nienajłatwiejszym charakterze, ale emanujący siłą i urodą. Odkryła to pani Patrycja Lindsay, kiedy w 1975 wydzierżawiała go na dwa lata z Polski. W Wielkiej Brytanii Banat zdobył tytuł narodowego czempiona oraz czempiona Royal Ascot Show. Zostawił tam świetne potomstwo. Z najcenniejszych synów Banata wymienić należy: Piechura - derbistę sprzedanego w wieku 4 lat do USA, zwycięzcy czempionatów i Pucharu Narodów, Gabaryta - Wiceczempiona Europy, Czempiona Belgii i Wielkiej Brytanii oraz najmłodszego z nich - Arbila, bardzo męskiego kontynuatora rodu Krzyżyka. Z pozostawionych przez Banata klaczy najbardziej cenimy sobie naszą Pipi, córkę fenomenalnej Pilarki. Potomstwo Banata charakteryzuje bardzo poprawna budowa, duża uroda i bukiet, doskonały ruch, żelazne zdrowie i do tego dzielność wyścigowa. W 1984 roku został , podobnie jak bracia, sprzedany do USA (za 525 tys. dolarów).
Balladę - ostatnie dziecko Bandola urodziła w wieku 27 lat. Ballada była typowym ,,starczym źrebięciem'' - mało ruchliwym, cichym, o smutnych oczach, jednak ładna i poprawna. Została w stadninie i przedłużyła żeńską linię matki.
A jaka była sama Bandola? Jaką zapamiętali ją ludzie?
|
Roman Pankiewicz:
,,Bandola była, jak każda piękność, trochę próżna. Lubiła, by ją
podziwiano. Czarowała swoją urodą oglądających ją ludzi. Miała
jednak bardzo niezależny charakter oraz zbyt dużo temperamentu, czym
nie zdobywała na co dzień sympatii u obsługi. Bandola była zawsze
dużą indywidualnością. Buńczuczna, potrząsając przeczącym ruchem głową,
starała sie zawsze robić to, na co miała ochotę, a przekorna była
bardzo. Czy przy wypuszczaniu na pastwisko, czy też do wodopoju, trzeba
było na nią bardzo uważać, aby nie znalazła się tam, gdzie znaleźć się
nie powinna. Czupurna Bandola lubiła być podziwiana, ale szybko ją to
nudziło. Niecierpliwiła się i trudno było ją sfotografować
w młodym wieku.''
|
|||
|
Andrzej Krzyształowicz:
,,Jej uroda, szlachetność i duża indywidualność zwróciły uwagę hodowców i miłośników koni arabskich odwiedzających Janów. Jej swoisty sposób bycia zwrócił uwagę masztalerzy. Szybko stała się pierwszą damą Janowa i jedną z najbardziej znanych postaci w świecie.'' |
||||
| ,,W 1965 roku kręcony był film w janowskiej stadninie. Filmowcy, częstując konie obficie cukrem, liczyli, że przekupione będą robiły wszystko, czego się od nich zażąda. Niewiele z tego wyszło. A Bandola kochała cukier. I od tego czasu, z chwilą pojawienia się większej grupy ludzi na pastwisku, zwłaszcza z kamerą, Bandola spieszyła im na spotkanie, złoszcząc się i odpychając inne klacze. Robiło to wrażenie na zwiedzjących - Bandoli, która wie, że jest najważniejsza, najładniejsza w stadzie, wszystkie powinny ustępować, bo w tłumie stać i pokazywać się nie będzie! Bandola w stanie spoczynku była ulubienicą masztalerzy, którzy nazywali ją babcią i otaczali troskliwą opieką. Do ostatniej chwili czarowała jej głowa ze wspaniałymi, żywymi, dumnymi, może już trochę smutnymi oczami, otoczonymi długimi rzęsami.'' |
|
|||
Ze względu na ogólne osłabienie Bandola została uśpiona w dniu swoich 35-tych urodzin - 26 marca 1983 roku. Została pochowana pod wielkim głazem w parku na terenie stadniny, obok Czorta i Celebesa.Napisano, że z jej odejściem kończy się swego rodzaju legenda, którą była otoczona. Nieprawda - legenda się dopiero zaczęła, gdyż Bandola weszła w poczet nieśmiertelnych.
Opracowanie: Lidia Pawłowska, marzec 2000 - na podstawie artykułu Izabelli Pawelec-Zawadzkiej [1983]
Dziś trudno wymienić znaczące konie janowskiej stadniny, w których żyłach nie płynęłaby krew Bandoli. O niektórych znakomitych potomkach Bandoli można przeczytać w artykułach o Eukaliptusie (teksty hodowców z Janowa oraz Anny Stojanowskiej), o posągowym Ecaho oraz o nieziemskiej urody Pianissimie - praprawnuczce Bandoli, czy w notkach na temat ogierów czołowych: Balona, Ararata, Emigranta, Arbila, Pilota, Eksterna, Pesala, Poganina, Piaffa, Aslana, Grafika, Euryklesa, Pegasusa, Albuma, Harbina, Salara, Perseusza czy Ostragona. Listę cennych potomków Bandoli dopełniają doskonałe klacze, zwłaszcza córki Eukaliptusa. Przykłady można by mnożyć...